Penis w olimpijskich slipkach

Dzięki białej skórze i pieniądzom rodziców gwałciciel dostał 1/30 maksymalnej kary pozbawienia wolności. Uważa jednak, że to jego spotkała krzywda, bo mu przecież wolno wszystko – tak go wychowano.

Kojarzycie jak świeżo upieczeni rodzice czasem mówią, że nieważne kim ich dziecko będzie w przyszłości, byle było dobrym człowiekiem? Dla niektórych jednak elementarna przyzwoitość ich dziecka jest stanowczo mniej ważna niż jego osiągnięcia. Pozwólcie, że wam przedstawię: oto rodzice Brocka Turnera.
Sprawa Turnera wkurwia mnie nieskończenie pewnie już z dwa tygodnie, bo właśnie rodzice tego obleśnego przestępcy dolewają oliwy do ognia pokazując w ciągle nowych listach do sędziego i opinii publicznej, jak bardzo źle wychowali swojego syna i jak w ogóle się tego nie wstydzą.
Ale od początku. Brock Turner jest gwałcicielem. To najważniejszy i podstawowy rzeczownik, który go określa, bo determinować będzie całe jego dalsze życie. I dobrze.
Poza byciem obrzydliwą istotą quasi-ludzką Brock jest również pływakiem. Do niedawna był również studentem Stanfordu, ale podejrzewam, że miało to więcej wspólnego z jego umiejętnością mielenia ramionami w wodzie niż z talentem akademickim, bo jedną z najgorszych, najgłupszych, najbardziej irytujących a jednocześnie odbierających siły i nadzieję cech amerykańskiego systemu szkolnictwa wyższego jest to, że kiedy jesteś mądry i dobrze się uczysz, ale nie masz pieniędzy, to albo na studia w ogóle nie pójdziesz albo zadłużysz się na setki tysięcy dolarów, które będziesz spłacać do końca życia. Ale jeśli umiesz kopać piłkę lub ją rzucać czy odbijać, to kopiesz, rzucasz i odbijasz w drużynie uczelni po czym dostajesz wypasiony dyplom, z którym nie tylko możesz uczyć wf-u w wiejskiej podstawówce, ale również leczyć ludzi lub przegrywać pieniądze na Wall Street.
Turner miał akurat ponoć leczyć ludzi, tak twierdzi jego matka, oczywiście po tym jak wystartowałby w olimpiadzie. A teraz dupa z marzeń. Matka jest załamana. Pisze w liście do sędziego: Dlaczego on? Dlaczego? Dlaczego? Well… głównie dlatego, że jest okropnym człowiekiem, który strasznie skrzywdził drugiego człowieka, ale w ogóle się tym nie przejmuje, nie czuje skruchy i jedyne, co go martwi to jego tylko nieco pogorszone życie białego kolesia z klasy wyższej. Nieco pogorszone – chłop dostał sześć miesięcy za gwałt! A wyjdzie po trzech! Dlaczego tak krótko? Sędzia w uzasadnieniu wyroku napisał, że chłopcu, który całe życie opływał w luksusy będzie w więzieniu przykro i smutno, że to nie miejsce dla tych, którym zawsze było za dobrze, że to mu źle zrobi na psychikę. A jak ktoś jest biedny i zacznie z biedy sprzedawać narkotyki to może siedzieć dożywocie, bo przecież jest przyzwyczajony do beznadziei.
Jest taki typ, Cory Batey, też gwałciciel-sportowiec-student-prestiżowej-uczelni, który za to samo przestępstwo co Brock dostał piętnaście lat, czyli maksymalny wymiar kary. I bardzo dobrze! Jaka jest zatem między nimi różnica? No, domyślacie się? Oczywiście! Batey jest czarny! Niespodzianka!
Rodzice Brocka powinni być po pierwsze zawstydzeni i upokorzeni do granic możliwości, a po drugie powinni się chyba cieszyć z tego, że ich syn posiedzi w więzieniu tak skandalicznie krótko, prawda? Nic z tych rzeczy! Tatuś twierdzi, że 6 miesięcy więzienia to zbyt surowa kara za „20 minut akcji”. Tymczasem ofiara będzie cierpiała swoją „karę” psychicznej traumy do końca życia. O ofierze nikt tu jednak nie mówi. Brock żałuje tego co zrobił tylko w takim kontekście, że odebrało mu to rozliczne przywileje i komforty życia. Jego matka w ogóle uważa, że synusia spotkało nieszczęście i źli ludzie wyrządzili mu krzywdę. Bo przecież jej synusiowi wolno wszystko. Inni ludzie się nie liczą. Nie ma znaczenia to, jak on potraktował kogoś drugiego, bliźniego. Bo nie ważne przecież, żeby była jakaś sprawiedliwość albo żeby syn zamiast samolubnym fiutkiem był dobrym człowiekiem. Miał być lekarzem (dla pieniędzy i prestiżu, bo raczej nie podejrzewam go o chęć pomagania komuś) i przepłynąć cztery baseny na olimpiadzie. Najwyraźniej to jest najcenniejsze.
Trwa ładowanie komentarzy...